Może się wydawać, że pobyt w szpitalu nie ma dobrych stron. Czasem jednak ma - jeśli tylko będziesz mieć odrobinę szczęścia. Dla mnie było nim spotkanie z Olą, moją superbohaterką, która zamiast peleryny nosi odjechane leginsy we frytki. Wszystkich, którzy jeszcze nie poznali Oli, odsyłam do mojego poprzedniego wpisu. Tych dobrych stron szpitalnej rzeczywistości jest… Czytaj dalej Moja historia cz. IX Gdy czujność śpi, budzi się zło…
Moja historia cz. VIII Nie wszyscy superbohaterowie noszą peleryny.
Dzisiaj, drogi Czytelniku, chcę Cię zabrać w sentymentalną podróż do początków mojej szpitalnej przyjaźni z osobą, która pomogła mi oswoić chorobę i pokazała, jak patrzeć na niedolę z zupełnie innej perspektywy. W tamtym czasie byłam w głębokiej dupie jeśli chodzi o moje zdrowie psychiczne i niewiele pomagał fakt, że biały personel wreszcie zaczął podchodzić do… Czytaj dalej Moja historia cz. VIII Nie wszyscy superbohaterowie noszą peleryny.
Moja historia cz. VII Słodko-gorzki smak zmiany…
W poprzednim wpisie wspomniałam o tym, jak problemy ze zdrowiem i kolejny pobyt w szpitalu pokrzyżowały chytry plan, żeby co tydzień raczyć Cię Mój Czytelniku kolejną dawką mojej chorobowej historii. Na szczęście w końcu zdołałam wrócić do pisania i dziś przedstawię Ci kolejny odcinek medycznej tragifarsy, choć tym razem moja sytuacja zaczęła przybierać nieco inne… Czytaj dalej Moja historia cz. VII Słodko-gorzki smak zmiany…
