Kamera. Akcja! Moja codzienność w obiektywie Wirtualnej Polski.

Drogi Czytelniku, ostatnio uczestniczyłam w pewnym bezprecedensowym dla mnie wydarzeniu, które wniosło odrobinę zmiany do mojej szarej codzienności. Jak widać blog staje się coraz bardziej popularny i dociera w coraz to dalsze zakątki Internetu, co niezmiernie mnie cieszy 😀 Naprawdę nie spodziewałam się odbioru aż na taką skalę. Pewnego dnia napisał do mnie Dawid -… Czytaj dalej Kamera. Akcja! Moja codzienność w obiektywie Wirtualnej Polski.

Moja historia cz. III Przez żołądek do piekła…

Początek października 2015 roku.  Skończyła się moja kuracja probiotykami. Po przyjęciu ostatniej dawki zaczęłam obserwować trudności w trawieniu pokarmów, które postępowały bardzo szybko, i w końcu uniemożliwiły mi normalne jedzenie i picie, co dokładnie opiszę w tym poście. Równocześnie z rozwojem dolegliwości trawiennych moje objawy neurologiczne, o których pisałam w poprzednim wpisie, zaczęły się wyciszać.… Czytaj dalej Moja historia cz. III Przez żołądek do piekła…

Moja historia cz. II „Niech Pani sobie tego nie robi…”

Był styczeń 2015 roku. Nadal codziennie bolał mnie brzuch i byłam bardzo osłabiona, a do tego pojawiły się inne objawy, które wyjątkowo mnie zaniepokoiły. Pewnego ranka obudziło mnie dokuczliwe uczucie pieczenia i palenia skóry na lewej dłoni i stopie. W niedługim czasie dołączył do tego głośny pisk w uszach i zawroty głowy. Objawy te były… Czytaj dalej Moja historia cz. II „Niech Pani sobie tego nie robi…”

SEPSA BREAK… Czyli Dr Dżek w akcji.

Mój Czytelniku, w nadziei, że wybaczysz mi tę chwilową przerwę w nadawaniu postanowiłam, celem wyjaśnienia zamieścić krótki post przechodni nim ukaże się druga część mojej historii. Fakt, że od dłuższego czasu na moim blogu zapanowała cisza niestety spowodowany był pogorszeniem mojego stanu zdrowia. Wspominałam na początku poprzedniego posta, że trafiłam do szpitala z zakażeniem krwi.… Czytaj dalej SEPSA BREAK… Czyli Dr Dżek w akcji.

Moja historia cz. I Od zatok, do poważniejszych problemów…

Dużym wyzwaniem jest dla mnie przedstawienie Ci, Drogi Czytelniku, pełnej historii mojej choroby i to nie tylko ze względu na fakt, że aktualnie leżę z zakażeniem krwi w szpitalu... Bardziej dlatego, że jest ona długa, zawiła i niestety jak na razie bez happy endu. Historia ma swój początek w momencie, gdy prowadziłam normalnie i relatywnie… Czytaj dalej Moja historia cz. I Od zatok, do poważniejszych problemów…