Na twarz nie choruję…

Muszę przyznać, że stworzenie tego wpisu było dla mnie nie lada wyzwaniem – nie będzie to bowiem kolejny etap mojej chorobowej historii. Na dalszą odsłonę mojej szpitalnej opowieści zaproszę Cię już wkrótce, dzisiaj natomiast skupię się na tym, jak postrzegana jest moja choroba, oraz wiele innych schorzeń, które nie rysują się w wyglądzie zewnętrznym. Napiszę… Czytaj dalej Na twarz nie choruję…

Z głową w… górach. Czyli pamiętniki z dawania w żyłę na wakacjach.

Drogi Czytelniku, jeśli zaglądasz czasem na mój Facebook lub Instagram to pewnie zaobserwowałeś, że dość niedawno wróciłam z czegoś na kształt pseudo wakacji. Dlatego zgodnie z obietnicą dziś zamiast kolejnego działu mojej historii (który oczywiście zostanie wypuszczony w swoim czasie 🙂 ) zapodaję coś bardziej bieżącego. Z początkiem lipca odbyłam prawie dwutygodniowy pobyt w górskiej… Czytaj dalej Z głową w… górach. Czyli pamiętniki z dawania w żyłę na wakacjach.

Moja historia cz. IX Gdy czujność śpi, budzi się zło…

Może się wydawać, że pobyt w szpitalu nie ma dobrych stron. Czasem jednak ma - jeśli tylko będziesz mieć odrobinę szczęścia. Dla mnie było nim spotkanie z Olą, moją superbohaterką, która zamiast peleryny nosi odjechane leginsy we frytki. Wszystkich, którzy jeszcze nie poznali Oli, odsyłam do mojego poprzedniego wpisu. Tych dobrych stron szpitalnej rzeczywistości jest… Czytaj dalej Moja historia cz. IX Gdy czujność śpi, budzi się zło…

Moja historia cz. VIII Nie wszyscy superbohaterowie noszą peleryny.

Dzisiaj, drogi Czytelniku, chcę Cię zabrać w sentymentalną podróż do początków mojej szpitalnej przyjaźni z osobą, która pomogła mi oswoić chorobę i pokazała, jak patrzeć na niedolę z zupełnie innej perspektywy. W tamtym czasie byłam w głębokiej dupie jeśli chodzi o moje zdrowie psychiczne i niewiele pomagał fakt, że biały personel wreszcie zaczął podchodzić do… Czytaj dalej Moja historia cz. VIII Nie wszyscy superbohaterowie noszą peleryny.

Moja historia cz. VII Słodko-gorzki smak zmiany…

W poprzednim wpisie wspomniałam o tym, jak problemy ze zdrowiem i kolejny pobyt w szpitalu pokrzyżowały chytry plan, żeby co tydzień raczyć Cię Mój Czytelniku kolejną dawką mojej chorobowej historii. Na szczęście w końcu zdołałam wrócić do pisania i dziś przedstawię Ci kolejny odcinek medycznej tragifarsy, choć tym razem moja sytuacja zaczęła przybierać nieco inne… Czytaj dalej Moja historia cz. VII Słodko-gorzki smak zmiany…

Hello Sunshine – Powrót z „obozu”

Po dłuższej, wyjątkowo trudnej dla mnie przerwie, którą zgotował mi zarówno mój organizm, jak i okoliczności związane ze szpitalnym życiem postanowiłam w końcu wrócić na "stare śmieci", a więc miedzy innymi również do prowadzenia bloga. Nie wiem jak długo tym razem będę w stanie regularnie tu zaglądać i nadrabiać wszelkie zaległości. Nadal jestem bardzo słaba,… Czytaj dalej Hello Sunshine – Powrót z „obozu”

SZPIT-STOP czyli kolejna przerwa w nadawaniu.

Drogi Czytelniku, Dziś ode mnie jedynie kila słów celem aktualizacji. Jak już zapewne zdążyłeś/aś zauważyć ostatnio na Hungry4Life zapanowała dłuższa niż dotychczas "cisza". Niestety mój ponowny i zupełnie nieoczekiwany pobyt w szpitalu troszkę się przedłużył, a całe siły póki co idą na walkę z nierozpoznaną przyczyną uporczywych gorączek i silnego osłabienia układu odpornościowego.  W związku… Czytaj dalej SZPIT-STOP czyli kolejna przerwa w nadawaniu.