Apetyczny Zjazd

Wciąż trochę ciężko mi uwierzyć, że w tym roku, (który do tej pory nie był dla mnie najłaskawszy), doszło do tego, że już drugi raz miałam okazję być na kolejnym mega wydarzeniu jakim był Apetyczny Zjazd🗣👥💧 organizowany corocznie przez Stowarzyszenie „Apetyt na Życie” . Mega ważnym wydarzeniu. Ważnym bo najlepiej pokazuje co jest najistotniejsze w leczeniu żywieniowym i właściwie każdym innym leczeniu: człowiek – pacjent. Serio! To MY jesteśmy tutaj priorytetem, nie samo żywienie i opieka medyczna. Oczywiście, nie byłoby nas gdyby nie lekarze, rurki, białe wory i plecaki, ale to my jesteśmy celem i powodem tworzenia tego wszystkiego i to my musimy zwracać uwagę na to jak bardzo jest to NAM potrzebne by żyć. Po raz kolejny zobaczyłam, że mimo przeciwności losu chorzy dają radę.💪 Przemierzają kilometry🚙🚌🚈 z różnych stron kraju żeby dowiedzieć się czegoś co może pomóc ułatwić sobie pokomplikowane życie, a przede wszystkim spotkać się z innymi w podobnej sytuacji i pogadać o wzajemnych przeżyciach i doświadczeniach👥🗣🤜🤛. Kilka osób miałam okazję poznać osobiście już wcześniej, ale pojawiło się też paru nowych Bohaterów.🦸‍♂️🦸‍♀️ Tak, tak Bohaterów przez wielkie „B”, bo znając wcześniej Wasze historie, wiedząc w jakim bagnie nieraz Wam przyszło nurkować, a czasem nawet tonąć i widząc Was teraz w formie, z uśmiechem na twarzy, po prostu przepełnia mnie radocha.🙆‍♀️😁 Naprawdę nie da się bardziej realnie odczuć tego jak ważne są nie tylko nasze medyczne podtrzymywacze i wsparcia, ale też nasza psychika, silna wola i chęć walki o siebie. No i wiadomo, odrobina farta w niefarcie, bo bez tego zawsze coś się może wysypać😵 I też choćby dlatego pewnie tym razem niektórych zabrakło w tym gronie…😞 Może trochę ckliwie dziś prawię, ale serio miałam mega pozytywny wzrusz po tym zjeździe. Jesteście wspaniali wszyscy i każdy z osobna.💖 Rodzice żywionych dzieciaków, maluchy i dorośli zjadacze workowych szejków. Ogromne dzięki dla organizatorów ze Stowarzyszenia. Marek w Twoją stronę jak zawsze ukłon,🙇‍♀️ za to, że dałeś początek temu wszystkiemu i wciąż robisz to tak wspaniale.🏆 Oczywiście dziękuję też za dużą dawkę ciekawej i bardzo praktycznej wiedzy jaką mogłam przy tej okazji pochłonąć z wykładów. Byłam trochę nieogarem w tym roku i nawet nie cyknęłam żadnej foty🤦‍♀️, ale korzystając z przesłanej mi fotorelacji (dzięki), i zrobionych już w domowym zaciszu zdjęć w najsłuszniejszym ałtficie otrzymanym na zjeździe👕 przypieczętowuje moje podziękowania dla ludzi dzięki, którym przydarzył mi się ten superancki weekend. 💙💙💙

 

podpis_przezr

2 myśli w temacie “Apetyczny Zjazd”

  1. Aniu, jesteś Wielka. Mimo iż życie Cię nie oszczędza, pomagasz i wspierasz innych potrzebujących. Podziwiam Twój hart ducha, siłę i wytrwałość. Oby spaprane życie troszkę wyluzowało i wsparło Cię w Twoich działaniach. Życzę dużo sił i energii do codziennej egzystencji, no i cały czas tego pięknego uśmiechu na Twoich ustach. Pozdrawia.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s